Firma dostanie wcześniej pieniądze za zamówienie publiczne

Firma nie będzie musiała mieć zapewnionej gotówki na przetrwanie roku czy dłużej, jeśli wygra duży, długotrwały w realizacji przetarg. Urząd Zamówień Publicznych i Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii planują wprowadzenie obowiązku płacenia zaliczek, albo częściowych płatności realizacja zlecenia planowana jest na rok lub dłużej.
Obecnie koszty realizacji zamówionych w wyniku przetargów publicznych prac biorą na siebie przedsiębiorcy. Jeśli wygrają przetarg bardzo rzadko mogą liczyć zaliczkę, czy opłacenie zrealizowanego etapu prac. Takie luksusy zdarzają się połowie procenta firm realizujących zamówienia publiczne.
Według specjalistów, to wynik wygodnictwa, przyzwyczajeń, albo braku odwagi urzędników. A zarówno zaliczka jak płatności częściowe mogą być korzystne dla zamawiającego. W obu przypadkach zamawiający może liczyć na niższe ceny ofert.
Firma, która ma zapewnioną zaliczkę nie będzie musiała szukać aż tak dużej kwoty pożyczki na rynku komercyjnym. Może w ogóle da sobie radę bez kredytu. Jest też szansa, że dzięki zaliczkom zwiększy się liczba firm startujących w przetargu. Większa konkurencja może przynieść korzyści zamawiającemu.
W przypadku płatności częściowych zamawiający też może odnieść korzyści. Przed każdą z płatności musi, bowiem sprawdzić, jakość wykonanych prac. Sprawdzanie tego po wykonaniu całości zamówienia może być trudne, a w niektórych przypadkach nie do końca wykonalne. Tak jak w przypadku zaliczki firma realizująca zamówienie publiczne będzie w mniejszym stopniu obciążona kredytem.
Firma też może skorzystać na zmianie prawa. Dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw barierą w starcie w przetargach publicznych są problemy ze sfinansowaniem przedsięwzięcia. Mają potencjał techniczny, wiedzę, tylko brakuje im pieniędzy. Dotyczy to zwłaszcza dużych, rozciągniętych w czasie przetargów. Firma nie dostając na bieżąco pieniędzy musi kupować materiały, płacić pracownikom, płacić podatki i ZUS. Czyli musi kredytować zamawiającego.
Niestety nie wiadomo kiedy nowe przepisy mogą ujrzeć światło dzienne.