Sharing economy to uspołecznienie

To niby oczywiste, że sharing economy oznacza uspołecznienie. Są jednak różne wymiary tego uspołecznienia. Najoczywistszy, to uspołecznienie dóbr, których mamy w nadmiarze. Drugi wymiar to uspołecznienie, rozumiane, jako socjalizacja jednostek w środowisku pracy.
Sharing economy to w jakimś sensie powrót do źródeł. Od początku dziejów ludzkości posiadacz pewnego dobra mógł je wymienić na inne dobro tylko kontaktując się bezpośrednio z osobą, która tego dobra potrzebowała. Z czasem pojawili się pośrednicy, czyli kupcy. Doliczyli swoją prowizję. W miarę popularyzacji pieniądza, rozrastania się wymiany powstawały kolejne ogniwa pośrednie, jak hurtownie, centra logistyczne, etc.
W rezultacie wytwórca dóbr oddalał się od odbiorcy. Niemożliwe stawało się dostosowanie wyrobu do potrzeb konkretnego odbiorcy. Pomiędzy wytwórcę i odbiorcę wchodzili kolejni pośrednicy, tym razem badający rynek. Coraz więcej wyrobów nie znajdowało odbiorcy i trafiało na śmietnik. Zanim informacja o tym trafiła do wytwórcy produkowane były kolejne partie nikomu nie potrzebnych rzeczy.
W sharing economy nie ma takiego marnotrawstwa. Ale do jej zaistnienia potrzebny był internet. Do tego doszli pomysłowi ludzie, którzy stworzyli dedykowane aplikacje. W rezultacie możemy wynajmować pokoje, które stałyby inaczej puste, dosiadać się do samochodu, jadącego w tą samą stronę, co ja, współdzielić muzykę. Oznacza to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale często wiąże się również z poznawaniem nowych ludzi.
To samo dotyczy wirtualnego biura. Kiedyś, żeby zarejestrować firmę, trzeba było wynająć jakiś lokal. Teraz można ją zarejestrować w wirtualnym biurze. Jak najbardziej legalnie, bo przed rejestracją przedsiębiorca może uzyskać tytuł do lokalu. To klasyczny przykład sharing economy. Pod jednym adresem zarejestrowanych jest 100 firm, a część z ich właścicieli nie potrzebuje do pracy lokalu, bo pracuje w terenie.
Również wynajęcie gabinetu, czy biurka w gotowym biurze oznacza oszczędność pieniędzy i czasu koniecznego do urządzenia lokalu. A wspólny sekretariat i pozostała wspólna przestrzeń dla kilku gabinetów daje możliwość poznania nowych ludzi. Czyli uspołecznienie w sensie socjalizacji. A z tego może się zrodzić pomysł na nowy biznes.