Firma – korekty po wprowadzeniu JPK-VAT

Każda najmniejsza nawet firma musiała na początku roku wysłać po raz pierwszy ewidencję VAT w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Fiskus zaczął sprawdzać deklaracje i w rezultacie wysłał do tych najmniejszych firm ponad 25 tysięcy powiadomień o podejrzanych fakturach. Prawie 22 tysiące firm złożyło korekty.

Największe zainteresowanie fiskusa wzbudzają faktury wystawione przez firmy, których nie ma w rejestrze. A nie jest to wcale takie rzadkie. Zaostrzone w ubiegłym roku przepisy spowodowały masowe wykreślanie firm z ewidencji. Na przykład takich, z którymi nie było kontaktu. Jednocześnie nowa firma musi czekać na wpis nawet kilka tygodni.

Brak kontrahenta w rejestrze nie odbiera automatycznie prawa do odliczenia VAT. O prawdziwości transakcji mogą świadczyć na przykład potwierdzenie przelewu, czy dokumenty magazynowe. Ale według specjalistów większość firm rezygnuje w takim przypadku z odliczenia VAT.

Zdarzają się jednak również puste faktury. Czyli z danymi przedsiębiorstwa, którego nie ma. Wtedy firma powinna jak najszybciej skorygować rozliczenia i oddać odliczony podatek VAT wraz z odsetkami. To powinno uchronić przed grzywną.

Czasem powodem wezwania do korekty są zwyczajne pomyłki. Na przykład spowodowane zmianą formy prawnej przez kontrahenta. Warto, więc zawsze sprawdzać NIP przy każdej transakcji.

Fiskus kontaktuje się z przedsiębiorcami głównie drogą mailową i SMS-ami. Jeśli firma nie zareaguje na sygnał musi się liczyć z kontrolą. Zresztą, według fachowców, również, jeśli złoży korektę zeznania to może się okazać, że fiskus będzie chciał skontrolować dokumentację.

Przy okazji przypomnijmy, że powiadomienia od Ministerstwa Finansów nie zawierają nigdy wezwań do zapłaty podatku, ani żadnych odnośników zewnętrznych. Takie wiadomości mogą pochodzić od oszustów.