Firma – ogromny wzrost składek na ZUS

Od stycznia 2020 roku firma będzie musiała płacić o około 10 procent więcej na ZUS niż w tym roku. Rząd nie zamierza zmienić sposobu obliczania składki, by ulżyć przedsiębiorcom.
Składki na ZUS są obliczane na podstawie prognozowanego średniego wynagrodzenia w danym roku. Stanowi 60 procent tej kwoty. Wzrost składek na ZUS wynika po części z dużej podwyżki płacy minimalnej ustalonej przez rząd.

Dlaczego firma zapłaci więcej

Prognoza przeciętnego przyszłorocznego wynagrodzenia jest zawarta w projekcie ustawy budżetowej na 2020 rok, zaakceptowanym już przez rząd. Przewidziano tam, że przeciętne wynagrodzenie w 2020 roku wzrośnie z 4765 zł do 5 227 zł, a więc o prawie 10 proc.
Poszczególne składowe części wyniosą:
– składka emerytalna – 612,19 zł (wzrost o 54,11 zł w porównaniu z rokiem 2019 r.)
– składka rentowa – 250,90 zł (wzrost o 22,18 zł)
– składka na Fundusz Pracy – 76,84 zł (wzrost o 6,79 zł)
– składka chorobowa – 76,84 zł (wzrost o 6,79 zł)
– składka wypadkowa – 52,37 zł (wzrost o 4,62 zł)
Daje to razem, bez składki zdrowotnej, 1069,14 zł wobec 974,65 zł w roku 2019.
Składka zdrowotna nie jest znana, bo będzie podana dopiero w styczniu 2020 roku. Jak wynika z wyliczeń portaluzus.pox.pl, biorąc pod uwagę zmiany wysokości składki zdrowotnej w poprzednich latach, można założyć, że w 2020 roku składka zdrowotna wzrośnie do poziomu ok. 375 zł. Minimalna składka, która firma będzie musiała wpłacić do ZUS wyniesie, więc najprawdopodobniej 1444 złote.

Rząd nie zamierza ulżyć firmie

Rząd nie zamierza zmienić sposobu wyliczania składek, żeby ulżyć przedsiębiorcom. „Wysokość składek na ubezpieczenia społeczne jest ustalana w odniesieniu do prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Od dwudziestu lat funkcjonuje taki mechanizm. Rząd nie wprowadza żadnych zmian w tym zakresie. Od kilku lat widać lepszy standard życia oraz wzrost wynagrodzeń Polaków, który również prognozujemy w kolejnym roku. Dlatego też automatycznie będą korygowane składki na ubezpieczenia społeczne” – zakomunikowało Ministerstwo Rodziny, pracy i Polityki Społecznej.
A wiec w przyszłym roku firma będzie zmuszona znaleźć pieniądze nie tylko na podwyżki związane ze wzrostem płacy minimalnej, ale też na wyższe składki ZUS.