Firma – zatrudnianie na czarno będzie bardziej ryzykowne

Firma zatrudniająca pracowników na czarno nie będzie się już mogła tłumaczyć, że to pierwszy dzień ich pracy i dlatego nie mają umów. Od września znika przepis, który skutecznie blokował działania Państwowej Inspekcji Pracy wobec nieuczciwych przedsiębiorców.

Nieuczciwa firma w dotychczasowej rzeczywistości

Przepis nakazujący podpisanie z pracownikiem umowy o pracę do końca pierwszego dnia pracy jest pozostałością ze słusznie minionego ustroju. Czemu miał służyć, trudno zgadnąć. W gospodarce wolnorynkowej zaczął służyć do wykorzystywania pracowników. Niejedna firma oszczędza w ten sposób na pozapłacowych kosztach pracy. Pracownik wykonuje zadania bez umowy o pracę, nie ma płaconego ZUS, podatków, itp. Oficjalnie jest bezrobotny a pieniądze dostaje do ręki.
Jak wynika z praktyki Państwowej Inspekcji Pracy firma, która zatrudnia pracowników na czarno tłumaczy inspektorom, że to ich pierwszy dzień pracy. Umowa zostanie podpisana na koniec dnia roboczego. Oczywiście pracownicy nie są zainteresowani ujawnieniem prawdy, bo oznacza to stratę nawet tej nielegalnej pracy. Inspektorzy muszą więc dać wiarę pracodawcy.

Nieuczciwa firma po zmianie prawa

Od września nieuczciwa firma nie będzie się już mogła tek łatwo wytłumaczyć przed PIP. Zacznie obowiązywać przepis, wedle którego umowa o pracę musi zostać podpisana przed dopuszczeniem pracownika do zajęć. Czyli pracownik nie może nic robić dopóki nie dostanie umowy. To niewątpliwie zmiana w dobrym kierunku.
Za nieprzestrzeganie nowego prawa firma może zapłacić karę grzywny od 1000 do 30000 złotych.

Czy nieuczciwa firma zmieni sposób działania?

Zdaniem ekspertów [1] firma zatrudniająca pracowników na czarno nadal będzie to robić. Powodów jest kilka. Możliwości kontroli PIP są mocno ograniczone, a co za tym idzie ryzyko wpadki jest niewielkie. Przewidziane grzywny mogą robić wrażenie na małych firmach, ale nie na dużych. I jeszcze inspektor musi zastać pracownika w kontrolowanym miejscu a ci często się ukrywają.
Dla uzdrowienia rynku pracy eksperci postulują zmniejszenie pozapłacowych obciążeń dla pracodawców.