Prowadzenie firmy – za błędy popełnione przez urzędników odpowiadają podatnicy

Od 1 stycznia obowiązuje nowe prawo, według którego jeśli urząd skarbowy się myli i jeszcze zwleka z rozpatrzeniem sprawy to płaci za to podatnik. Rosną mu odsetki od należnego podatku.

Prowadzenie firmy – dotychczasowe przepisy

Dotychczasowe przepisy były niejasne. Wiadomo było, że urząd skarbowy ma na wydanie decyzji trzy miesiące. Jeśli nie zdążył odsetki przestawały rosnąć. Problem pojawiał się wtedy, gdy podatnik odwołał się skutecznie od decyzji i sprawa wracała do ponownego rozpatrzenia do urzędu skarbowego. Wtedy urząd znowu naliczał odsetki od należnego podatku.
Przez wiele lat rwał spór, czy jest to prawidłowe postępowanie. Sądy orzekały różnie. Niektóre na korzyść podatników stwierdzając, że trzymiesięczny termin ma dyscyplinować urzędy. Inne, że po podważeniu decyzji trzymiesięczny okres naliczania odsetek trzeba liczyć od nowa.

Prowadzenie firmy – uchwała NSA

Sprawę rozstrzygnął dopiero Naczelny Sąd Administracyjny. W podjętej uchwale z 26 października 2015 r stwierdził, że nie można dzielić podatników na tych, których sprawa skończyła się pierwszą decyzją urzędu od tych, w których sprawie decyzja był kilkakrotnie uchylana. Skoro rozstrzygnięcie fiskusa było błędne, to nie może za to płacić podatnik. Tak orzekł NSA.

Prowadzenie firmy – chore prawo

Uchwała NSA wyjaśniała niejasną sytuację. Jednak nastąpiła zmiana ordynacji podatkowej, która weszła wżycie od 1 stycznia br. Teraz sytuacja z niejasnej stała się jasna, ale chora.
Nadal obowiązuje zasada, że nie nalicza się odsetek po upływie trzech miesięcy od wszczęcia postępowania. Jednocześnie jednak, jeśli decyzja zostanie uchylona i wróci do ponownego rozpatrzenia to trzymiesięczny termin liczony jest od nowa – informuje Dziennik Gazeta Prawna.
To oznacza, że wydawanie, nawet wielokrotne, wadliwych decyzji zwyczajnie się fiskusowi opłaca. Dziennik apeluje o jak najszybszą zmianę przepisu.